Kiepskie pierwsze wrażenie

Nigdy nie zapomnę swojej pierwszej rozmowy na stanowisko doradcy klienta firmy ousourcingowej  w Rybniku. Z ręką na sercu mogę przyznać, że była to najgorsza rozmowa w ciągu całego mojego życia zawodowego.

30Jak doszło do rozmowy kwalifikacyjnej każdy może się domyślić. Znalazłam ogłoszenie w Internecie, wysłałam swoje CV i list motywacyjny w języku angielskim na podany adres e-mailowy, po czym po tygodniu zadzwoniła do mnie bardzo miła pani i zaprosiła na rozmowę kwalifikacyjną. Nie posiadałam się z radości, jako, że od dłuższego czasu pozostawałam bez pracy, a oszczędności nieubłaganie topniały. Oczami wyobraźni widziałam siebie, doradcę klienta w Rybniku (doradca klienta Rybnik) siedząca za biurkiem, pijącą kawę i prowadzącą bardzo przyjemne rozmowy z klientami.

Niestety, już po pierwszej minucie rozmowy kwalifikacyjnej miałam ochotę uciec z budynku i nigdy do niego nie wracać. Rozmowa prowadzona była przez dwie osoby, z czego jedna zadawała pytania, druga wtrącała gdzieniegdzie swoje uwagi. Po każdym wypowiedzianym przeze mnie zdaniu panie z komisji robiły do siebie niezadowolone miny i dały mi odczuć, że jestem nieodpowiednią osobą na nieodpowiednim miejscu. Kolejnym etapem rozmowy był test z języka angielskiego i wiedzy z działu IT. Gdy zostałam sama by w spokoju wypełniać puste rubryczki i zakreślać prawidłowe odpowiedzi, bez słowa wzięłam swoje rzeczy i wyszłam. Nie chciałam tam spędzić ani minuty dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>