Praca, praca, a co po pracy?

Wydawać by się mogło, że po ośmiu godzinach pracy za biurkiem, ze słuchawką przytwierdzoną niemal na stałe do ucha nie ma się już siły na zrobienie nic dla siebie. Wręcz przeciwnie! Jako doradca klienta zatrudniony w jednej z krakowskich dużych firm (doradca klienta Kraków) mam prawo korzystać z wielu udogodnień i benefitów, gwarantowanych przez pakiet socjalny obowiązujący w moim przedsiębiorstwie. Po godzinach pracy mogę więc udać się na fitness, na basen czy kort tenisowy. Rozumiem, że część osób zamiast darmowych benefitów socjalnych wolałaby otrzymywać ich substytut finansowy, jednak ja uważam, że taka polityka firmy jest bardzo korzystna, bowiem podkreśla ważność ruchu i aktywności fizycznej w przypadku, gdy wykonuje się pracę taką, jak nasza – pracą polegającą na ciągłym siedzeniu w jednej pozycji. 8 godzin dziennie za biurkiem nierzadko powoduje ból pleców, skurcze w nogach, problemy z krążeniem czy inne dolegliwości. Popołudniowy sport pomaga rozruszać to, co zastałe, podładować trochę własny akumulator i pozytywnie nastawić się na kolejny dzień w pracy. To nie tajemnica, że osoby aktywne fizycznie są radosne, pełne werwy i zapału do pracy, który przekłada się na ich wydajność i poziom uzyskiwanych wyników.

36

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>